lip
16

Słoniarnia w Poznaniu

Gdy w 2003 roku zmarł jedyny słoń w zoo, postanowiono sprowadzić nowe osobniki. Nie tylko dzieci nie ukrywają swojej fascynacji słoniami. Te wielkie zwierzęta mimowolnie wzbudzają szacunek. Ich długowieczność sprawia, że przywiązują się do nich kolejne pokolenia. Kojarzą się nie tylko z majestatycznością, ale i lenistwem. A przede wszystkim – posiadają trąbę, czyli coś, co przede wszystkim chciałyby zobaczyć wszystkie dzieci, a także wielu dorosłych. Emocje wzbudza wszystko – także kolor i wielkość zębów słonia nazywanych popularnie, choć nieprawidłowo kłami. Słoniarnia w Starym Zoo nie spełniała najnowszych standardów, dlatego zdecydowano się na budowę nowego obiektu na Malcie. Otwarto go 2008 roku. W budynku, jednym z najnowocześniejszych tego typu w Europie, może się mieścić około dziesięć słoni. Najważniejsze w całym przedsięwzięciu było dobro zwierząt, by mogły żyć i rozwijać się w prawie że naturalnych warunkach. Powierzchnia słoniarni wynosi półtora tysiąca metrów kwadratowych. Zwiedzający nie widzą ani stajni przeznaczonych dla samca, ani boksów dla samic. Projekt uwzględnił nie tylko przestrzeń życiową, ale także inne ważne sprawy: odpowiednia temperatura pozwoli ochronić skórę zwierząt przed zmarznięciem i chorobami. W powierzchni przeznaczonej dla słoni rośnie okrywa roślinna; gdy się zużyje, słonie prowadzi się do innej części obiektu, by trawa odrosła. Zwiedzający mogą także korzystać z kawiarni i baru, czyli tak zwanej wioski afrykańskiej. W 2009 roku trafiły tu pierwsze afrykańskie słonie z Węgier. Obecnie w obiekcie znajdują się Ninio, Yzik, samice Linda, Kinga i Kizi. Wszyscy teraz czekają, aż pojawią się małe słoniki.